Już kiedyś dodawałam taki post : TUTAJ i od tamtej pory przybyło mi 9 nowych cieni.
Udało mi się też zdobyć dużą paletę Inglot na cienie, kosztowała mnie 20zł, więc nie dużo. Dzięki temu, mogę mieć wszystkie moje cienie razem :)
UWAGA : nie przeraźcie się jakością zdjęć, nigdy nie byłam w tym dobra, a mój przedwojenny samsung z promocji nie chce ze mną współpracować.
A teraz czas na swatche :)
Pokaże najpierw 9 cieni razem, a potem po 3 swatche na mojej dłoni :)
Jak widać praktycznie wszystkie cienie są perłowe. Jakoś miałam do nich słabość w tym miesiącu, w następnym planuję kupić kilka matów ;) Oczywiście swatche też zrobię ;)
Mam nadzieję, że kolory wam się podobają, warto zobaczyć je na żywo, bo mają o wiele ładniejsze i głębsze kolory.
Powodzenia!
Superowe cienie :D JA uwielbiam Inglota zdecydowanie za perłowe cienie, a nie za maty. mają taką fajną kremową konsystencję! Rewela! Buziaki :*
OdpowiedzUsuńZazdroszczę kolekcji!! I paletki zazdroszczę!! U mnie nie da się zakupić osobno palety ;(;( Eh ten Inglot...
OdpowiedzUsuńUwielbiam cień 420 :)
OdpowiedzUsuń