Lakier Inglot nr...
no właśnie! Nie mam pojęcia jaki to nr :( Zdarłam napis na nakrętce i zostało mi tylko 7 na końcu. Będę musiała sprawdzić w Inglocie, o ile jeszcze jest, jaki to dokładnie numerek.
Lakier ten kupiłam 2 lata temu i przedwczoraj zachciało mi się do niego wrócić, i pomalowałam nim paznokcie. Zawsze mówiłam, że to takie ciemne orzechowe cappuccino, jednak Basia dzisiaj na zajęciach powiedziała mi, że to ciemny nude i nawet wyjęła swój błyszczyk z Essence XXL Nude i faktycznie, kolor był podobny! :)
A Wy jak myślicie??

no właśnie! Nie mam pojęcia jaki to nr :( Zdarłam napis na nakrętce i zostało mi tylko 7 na końcu. Będę musiała sprawdzić w Inglocie, o ile jeszcze jest, jaki to dokładnie numerek.
Lakier ten kupiłam 2 lata temu i przedwczoraj zachciało mi się do niego wrócić, i pomalowałam nim paznokcie. Zawsze mówiłam, że to takie ciemne orzechowe cappuccino, jednak Basia dzisiaj na zajęciach powiedziała mi, że to ciemny nude i nawet wyjęła swój błyszczyk z Essence XXL Nude i faktycznie, kolor był podobny! :)
A Wy jak myślicie??
nie jest to mój kolor, zdecydowanie wolę wyraziste dające po oczach intensywne kolory, ew pastele, ale kolorowe a to nie jest kolor ;) tylko jego brak ;)
OdpowiedzUsuńJa też lubię takie wyraziste, ale ten jest taką odskocznią, uspokojeniem :P:P:P ja myślę, że to też kolor, każdy kolor to kolor :D:D:D
OdpowiedzUsuńtaki kolor nadaje się świetnie na co dzień albo do pracy, jeśli ktoś nie może się zbytnio wyróżniać ;) poza tym dla mnie to raczej kapuczino :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękny kolor.Sama posiadam tylko jeden.Dzięki tobie może skuszę się na kolejny.
OdpowiedzUsuńTo ja Ci mogę podpowiedzieć, że jest to na pewno lakier 57 :)
OdpowiedzUsuńFaktycznie kolor dziwny ale interesujący, bliżej nieokreślony :)
OdpowiedzUsuń@innooka o super;) dziękuję! :)
OdpowiedzUsuń@Aktualnaa właśnie tym urzekł mnie ten kolor, że jest taki inny... wcześniej nie widziałam takiego =)