Hei ;)
Dzisiaj próbowałam zrobić makijaż z kreska, czego nigdy jeszcze nie robiłam... tzn. kiedyś próbowałam, ale nie tak, żeby wyjść z tym z domu!:P
Na lewym oku trochę mi wyszła za gruba, ale po zrobieniu zdjęć ją poprawiłam i już była normalna, także wybaczcie mi to ;)



Dzisiaj próbowałam zrobić makijaż z kreska, czego nigdy jeszcze nie robiłam... tzn. kiedyś próbowałam, ale nie tak, żeby wyjść z tym z domu!:P
Na lewym oku trochę mi wyszła za gruba, ale po zrobieniu zdjęć ją poprawiłam i już była normalna, także wybaczcie mi to ;)
- ARTDECO Eyeshadow Base
- wewnętrzny kącik: Inglot 395
- zewnętrzny kącik: Inglot 423
- Kreska: cień nałożony na mokro; Inglot 61
- Mascara: Clinique High Impact Mascara
Twarz
- Dior Diorskin Nude Foundation 010
- Puder ELF Complexion Perfection
- Róż Inglot 82
- Błyszczyk: NYX Real Nude
jak na pierwszy raz wyszło całkiem przyzwoicie :) żebyś widziała moją pierwszą kreskę... masakra była ;)
OdpowiedzUsuńA dziękuję ;) Będę się starać i próbować częściej ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ładny makijaż, gdy pierwszy raz malowałam kreske to wyszło mi 1000 razy gorzej od Ciebie, bardzo ładnie je namalowałaś ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję!:) Malowałam pędzelkiem z inglota 30T jest dosc wygodny i robi się nim cienka kreske :)
OdpowiedzUsuńNa prawdziwy czarny eyeliner jeszcze za wczesnie ;D