Byłam ostatnio na zakupach w Galerii Mokotów i zauważyłam bardzo ładnie pachnące stoisko z kosmetykami hand made. Jako że w Polsce nie ma Lusha, a mój najbliższy AromaBar jest tragiczny (z resztą pani, która tam sprzedaje ciągle wychodzi przed sklep i pali papierosy, za każdym razem jak tam przechodzę i odechciewa mi się wchodzić do środka..), postanowiłam, że zakupię kilka rzeczy i wypróbuję ;) Nie wiem co mnie czeka, ale pokazuję to co kupiłam.
Postaram się w najbliższym czasie dodać recenzję tych produktów, jeśli mi się spodobają ;)


